Bacówka na Krawcowym Wierchu


Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   

Beskid Żywiecki kojarzy się z piękną, lecz humorzastą górą o dźwięcznej nazwie Babia Góra. Wznosi się ona nad tym rejonem, przyćmiewając piękny rodzinny szlak, prowadzący do Bacówki na Krawcowym Wierchu.

Czas ruszyć na rodzinny szlak w górach

Nasza przygoda z tym miejscem zaczęła się podczas naszego wakacyjnego pobytu w Beskidzie Żywieckim. Jak na wakacje przystało, wypad był rodzinny i z tego względu wybraliśmy rodzinny szlak w górach prowadzący z Glinki. Jest to mała miejscowość przyjazna turystom. Znajdziemy tu miejsce biwakowe oraz gospodarstwa turystyczne. Naszą drogę rozpoczynamy przy miejscowym kościele, skąd wychodzi szlak żółty, prowadzący bezpośrednio do Bacówki.

Rodzinny szlak w górach – źródło: mapa-turystyczna.pl

Na szlaku jesteśmy praktycznie sami. Dosłownie raz na jakiś czas spotykamy innych turystów. Sprawnie omijając rozmokłe miejsca na szlaku, z każdą chwilą nabieramy stopniowo wysokości. Wilgotny las pachnie w tym dniu wyjątkowo mocno. Dodatkowych doznań zapachowych dostarcza prowadzona zrywka.

Rodzinne wyprawy z dziećmi w góry

Przed nami Bacówka

Wychodzimy z lasu. Przed nami wyłania się Bacówka położona na rozległej polanie. W pierwszej kolejności ruszamy podziwiać widok, jaki rozpościera się na okoliczne góry. Pogoda jest dość kapryśna, więc staramy się wykorzystać każdą minutę okna pogodowego.

Bacówka Krawców Wierch

Pora na obiad. Standardowo dzieci dopominają się o pomidorówkę. Po posiłku czas na wbicie pieczątek do książeczek, aby mieć potwierdzenie odbycie wycieczki. Jak na bacówkę przystało, miejsce przepełnione jest ciepłem drewna. Turyści krzątają się między stołami z ciepłą zupą, spoglądając co chwila przez okna bacówki.

Posileni jedzeniem, wychodzimy na zewnątrz, aby ponownie nacieszyć oczy otaczającym nasz widokiem. Coraz więcej osób schodzi do bacówki z kierunku Trzech Kopców. To znak dla nas, że nie mając noclegu w bacówce, powinniśmy ruszyć na nasz rodzinny szlak prowadzący w drogę powrotną do Glinki.

Piękno natury na sam koniec

Pogoda zaczyna się znów psuć. W drodze powrotnej łapie nas letni deszcz, który przynosi ze sobą podwójną tęczę. Podziwiamy wszyscy ten widok przez dłuższy czas. W takich momentach nikomu nie przeszkadza deszcz.

Tęcza w Beskidach

Czas wrócić na kwaterę. Trzeba chwilę odpocząć, zaplanować kolejny dzień w Beskidach. W końcu rodzinne wyprawy z dziećmi w góry wymagają dokładnego planowania, aby każdy dzień był przyjemnością dla wszystkich.

Brygada naszakgp.pl

 

 

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *