Izery – Kopalnia Kwarcu

Izery-Kopalnia030_20150712

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  

Przyszły wakacje, a wraz z nimi nasz urlop. Jak na nas, plan był dość ambitny. Na pierwszy ogień poszły Izery i kopalnia kwarcu. W drugiej kolejności wyruszyć mieliśmy w Karkonosze. Smaczku całej wyprawie dodawał fakt, że dzieci pojechały na wakacje do babci.

Izery-Kopalnia005_20150712

Izery

Prosto z Konina ruszyliśmy w stronę Jakuszyc. Plan był taki, aby zajechać tam spokojnie przed wieczorem na nocleg, tak aby rano z dogodnego miejsca wyruszyć na szlak.

Zatrzymujemy się w miejscu, które już raz odwiedzaliśmy przy okazji zdobywania jednego ze szczytów Korony Gór Polski – Wysokiej Kopy, czyli w Gospodzie Granicznej Bombaj. Z tego miejsca można spokojnie wyruszyć na kilka szlaków prowadzących przez piękne Izery. Cena naszym zdaniem jest korzystna. Za pokój z łazienką i śniadaniem przyjdzie nam zapłacić 60 zł od osoby. Śniadanie podawane jest w formie szwedzkiego stołu i naprawdę każdy może najeść się do syta.

Zostawiamy auto na parkingu gospody pod czujnym okiem kamer i ruszamy na szlak. Nie obywa się bez niespodzianek – wyprawa do Szklarskiej po nowe sznurówki opóźnia nasze wyjście.

Na Izerskim szlaku

Trzeba przyznać, że w przeciwieństwie do Karkonoszy, Izery to góry raczej mało zatłoczone latem. Obraz ten ulega zmianie, kiedy na trasie pojawiają się narciarze w biegówkach. Na szlaku jesteśmy sami. Kierunek naszego marszu wyznacza szlak zielony. Pierwszych turystów spotykamy przy wiacie na Rozdrożu pod Cichą Równią. Pogoda tego dnia nam dopisuje. W mojej ocenie jest nawet za ciepło, co przekłada się na ilość spożywanych płynów. Tego dnia pochłaniamy prawie 6 litrów wody. Dobrze, że wcześniej sprawdziliśmy pogodę i byliśmy na to przygotowani.

Po odpoczynku i zjedzeniu drugiego śniadania ruszamy w dalszą drogę. Mijamy Rozdroże pod Izerskimi Garbami, tuż za nimi jest już cel naszej dzisiejszej wędrówki – kopalnia „Stanisław”. Przed wejściem na teren kopalni robimy przerwę na obiad. Widoki, jakie nam towarzyszą podczas obiadu, są obłędne. Szkoda, że zdjęcia nie w pełni oddają tego uroku.

Kopalnia Karcu – pierwsze wrażenie

Sama kopalnia robi na nas duże wrażenie. W oddali widzimy dwoje turystów, którzy tego dnia również obrali kopalnię za cel swojej wędrówki.

Po dłuższym zwiedzaniu tego obiektu ruszamy w dalszą drogę. Tego dnia nocleg mamy zaplanowany w uroczym miejscu położonym na Hali Izerskiej – w schronisku Chatka Górzystów. Docieramy do Rozdroża pod Kopą. Tu krzyżuje się szlak czerwony z żółtym prowadzącym do Chatki. Miejsce to jest naprawdę urokliwe. Znajduje się tam ława ze stołem, skąd można podziwiać piękną panoramę.

Koło godziny 18 docieramy do celu. Tu liczba turystów się zwiększa, ale to zapewne spowodowane jest wydawaniem od godziny 17 słynnych naleśników, a także bliskim położeniem wyciągu na Stogu Izerskim.

Po ciepłym przywitaniu i zakwaterowaniu siadamy do kolacji. Oczywiście ja wciągam dwa wielkie naleśniki oraz „zupę chmielową”. Wieczór mija nam na rozmowach z turystami oraz z gospodarzami obiektu. Klimatyczne miejsce oraz blask świeć powodują, że czas mija nam bardzo przyjemnie.

Izery-Kopalnia061_20150713

Chatka Górzystów

To był bardzo udany dzień. Idealne rozpoczęcie urlopowego maratonu po górach. Przed nami kolejny dzień i kolejna wyprawa – SMRK.


Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *