Dziecko w podróży

Camp66004_20160605

Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  

Czym zająć dziecko w podróży ?

Zbliżają się wakacje, a w związku z tym podróże małe i duże. Jako rodzic planując urlop muszę pamiętać o tym, że nie jedziemy we dwoje, ale towarzyszyć będą nam również dzieci. W związku z tym oprócz typowego planowania wyjazdu, które każdy z nas zna, mam jeszcze jedno zadanie – organizacja czasu podróży dla dzieciaków, aby droga minęła im w miarę szybko i przyjemnie.

Oczywiście najlepszym wyjściem w przypadku długiej podróży byłoby zaplanowanie jej na noc, aby dzieci ten czas przespały. Jednak nie zawsze się chce, nie zawsze się da i nie zawsze ma to sens np. kiedy doba w miejscu, gdzie będziemy przebywać zaczyna się w południe lub później.

Zatem jak i czym zająć dzieci w drodze kiedy przed nami 200, 300, 400, 500, 600 km? Mam na to kilka sposobów. Już kilkuletnie dzieci można zająć krajobrazem i szczegółami na drodze. Jako dziecko często z rodzicami jeździliśmy nad morze – to ok. 500 km od nas. Dzięki tacie ja i starszy brat w czasie jazdy poznawaliśmy znaki drogowe. Tato tłumaczył nam też jak „czytać” rejestracje samochodów żeby wiedzieć skąd są podróżujący w nich ludzie i liczyliśmy tablice z naszego regionu. Miało to walory edukacyjne – uczyliśmy się w ten sposób liczyć, a poza tym poznawaliśmy znaki drogowe.

Zabawa w podróży.

Mama zawsze bawiła się z nami w skojarzenia z kształtu chmur i zwracała nam uwagę na to, co znajduje się dookoła, na nietypowe drzewa, krzewy, budynki, zabytki, widoki. Dzisiaj z tym byłby większy problem, bo jadąc nad morze i w każdym innym kierunku, ilość atrakcji za oknem jest znacznie mniejsza, bo poruszamy się głównie obwodnicami, autostradami, drogami szybkiego ruchu, a te zwykle są w lasach lub pośród łąk i pól. Nie ma co ukrywać – długo tym nie zainteresuje się dziecka. Od czasu do czasu może pojawić się jakaś dzika zwierzyna na poboczu, która będzie nie lada atrakcją, ale tylko na chwilę. Resztę czasu muszę organizować inaczej.

koń

Chmura „KOŃ” – źródło www.twojapogoda.pl

Jak to zrobić ?

U nas sprawdzają się książki, książeczki z naklejkami, audiobooki, gry słowne np. zgadywanie „kto kim jest” na podstawie podpowiedzi czy „słowo/zwierzę/rzecz na literę…”, wspólne układanie bajek, zabawki, którymi dzieciaki dawno nie bawiły się, a w ostateczności bajki na tablecie, które nawet w kryzysowej sytuacji potrafią uspokoić i zająć dziecko na dłuższą chwilę. Trzeba tylko pamiętać o umiarze, bo danie dziecku tabletu z bajkami na 6 godzin podróży nie jest najlepszym i najzdrowszym rozwiązaniem…

Camp66004_20160605

Dzieci i audiobooki

Podróż to także dobry moment na ćwiczenie pamięci poprzez naukę nowych piosenek i łatwych, krótkich wierszyków, a także przypominanie sobie tych znanych nam już. Można też liczyć np. samochody w konkretnym kolorze w określonym czasie, szukać obiektów na trasie albo po prostu słuchać ulubionej playlisty dziecięcych hitów.

Jednak zajęcia w czasie podróży to nie wszystko.

Pamiętamy też o odpowiedniej ilości postojów. Można je zaplanować z góry regularnie np. co 2,3 godziny albo zdać się na naturę i przy okazji korzystania z toalety zrobić sobie dłuższą przerwę na wyjście z auta, poruszanie się trochę po okolicy, pooddychanie świeżym powietrzem przynajmniej przez kwadrans. U nas najczęściej sprawdza się wariant drugi. Na postojach zdarza się nam też organizować posiłek – najlepiej przygotowane w domu pożywne kanapki z serem i warzywami. Można też wziąć ze sobą ciepłą herbatę w termos, ale równie dobrze możemy ją kupić praktycznie na każdej stacji benzynowej. Oprócz tego u nas w aucie na długą drogę zawsze znajdzie się miejsce na wodę niegazowaną i jakieś zdrowe przekąski – rodzynki, orzechy, owoce niewymagające obierania nożem. Dopuszczamy też ulubioną czekoladę albo chrupki, ale tylko w zdrowej, rozsądnej ilości.

Camp66001_20160526

Przerwa na śniadanie

Wybierając się w podróż przygotowujemy siebie i dzieci, ale przede wszystkim pamiętamy o zdrowym rozsądku. Nic na siłę, bo zarówno urlop jak i droga powinny być dla całej rodziny przyjemnością. Grunt to podejść do tego pozytywnie, bo przecież nawet jeśli spędzimy w aucie 10 godzin, to jest to czas dla nas, na zacieśnianie więzi i rozmowy.


Share the joy
  •  
  •  
  •  
  •  
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *